W wielu firmach tuleja papierowa nadal bywa traktowana jak „drobny komponent” – do momentu, gdy jej parametry zaczynają wpływać na tempo linii, stabilność nawoju, ilość odpadu albo liczbę reklamacji. A wtedy okazuje się, że decyzja zakupowa dotycząca tulei jest w praktyce decyzją o ryzyku produkcyjnym i koszcie całkowitym procesu.
W tym wywiadzie Kierownik produkcji firmy Cetech opowiada, jak wygląda produkcja tulei od środka – od doboru papieru i kleju, przez precyzję cięcia (nawet do ±0,3 mm), po technologie eliminujące pył tam, gdzie liczy się absolutna czystość. Pokazuje też, które branże są dziś najbardziej wymagające (taśmy specjalistyczne, błony klejowe, papier, stretch), gdzie rośnie presja na redukcję kosztów i kiedy „oszczędność” na parametrach zaczyna generować straty.
Jakie są główne produkty zakładu, jeśli chodzi o tuleje papierowe?
Produkujemy niezwykle szeroki zakres tulei tekturowych – od najmniejszych średnic 17 mm, poprzez tuleje o wyjątkowo cienkich ściankach rzędu 0,6 mm, aż po bardzo duże konstrukcje o średnicy 252 mm i grubości ścianki dochodzącej do 15 mm. W praktyce jedynym ograniczeniem jest długość tulei wynikająca z warunków przestrzennych na produkcji. To właśnie ta różnorodność, a nie tylko skala produkcji, wyróżnia nas na tle większości firm w branży.
Co wyróżnia tuleje papierowe Cetech na tle standardowych rozwiązań rynkowych?
Naszą największą przewagą jest umiejętność realizacji zamówień, których inni producenci zwyczajnie nie chcą się podjąć. Wiele firm skupia się na masowej produkcji powtarzalnych wymiarów, a my przeciwnie – podejmujemy się zleceń niszowych, nietypowych i wymagających.
Przykładem może być tuleja o ściance 0,6 mm — poza nami nikt w Polsce nie chce jej wykonywać. Do tego dochodzą rozwiązania technologiczne, które sami rozwijamy: choćby technologia bezpyłowego cięcia czy system wielonożowy z obrotowym wałkiem, który powstał u nas jako prototyp, a dopiero później został spopularyzowany na świecie.
Różnimy się również podejściem do klienta — nie ograniczamy się do realizacji zamówienia, lecz doradzamy i weryfikujemy parametry, bo wiemy, jak duży wpływ mają one na pracę maszyn i efektywność procesów produkcyjnych.
Jak w skrócie wygląda proces produkcji tekturowej tulei?
Proces produkcji tekturowej tulei zaczyna się od doboru właściwego papieru i kleju. Surowiec musi odpowiadać zarówno oczekiwaniom klienta, jak i obciążeniom, którym tuleja będzie poddawana. W przypadku wysokich wymagań wytrzymałościowych nie można polegać wyłącznie na makulaturze — papier z włókien pierwotnych daje równomierną strukturę i większą odporność.
Po odpowiednim dobraniu wstęg papieru i ich szerokości tuleja jest formowana i klejona. Dopiero później poddaje się ją cięciu, które — w zależności od potrzeb — może wymagać wyjątkowej precyzji. U nas osiągalna jest tolerancja ±0,3 mm, mimo że maszyny dostępne na rynku mają około ±0,5 mm. Na końcu każda partia przechodzi kontrolę, która jest dostosowana do wymagań odbiorcy oraz specyfiki jego produkcji.
Które branże są najważniejszymi odbiorcami tulei papierowych?
Nasze tuleje trafiają do bardzo wielu sektorów. Największymi odbiorcami są producenci papieru, folii stretch, taśm pakowych, wykładzin i włóknin higienicznych. Dużą grupę stanowią także firmy z branży opakowaniowej, które używają tulei nie tylko jako rdzeni do nawijania, lecz również jako elementów opakowaniowych.
Jakie zastosowania kartonowych tub występują w poszczególnych branżach?
W branży papierniczej tuleje muszą utrzymać bardzo duże i ciężkie nawoje papieru — im bardziej gęsty nawój, tym większa oszczędność transportowa. W przypadku wykładzin nie stosuje się aż tak ciasnego nawoju, więc wymagania są inne.
Producenci taśm pakowych najczęściej korzystają z tulei 2,5–3-calowych. W branży stretch rdzeń musi wytrzymać ogromne prędkości nawijania i dynamiczne naprężenia.
Poza tym tuleje pełnią funkcję opakowań — często stosuje się je np. przy tapetach, sprzęcie sportowym czy akcesoriach elektronicznych. W transporcie służą jako stabilizatory i dystanse wewnątrz opakowań.
Czy są branże niszowe, które również korzystają z tulei papierowych?
Tak, na przykład budownictwo. Tuleje są tam wykorzystywane jako biodegradowalne szalunki, które po pewnym czasie ulegają naturalnemu rozkładowi.
Spotykamy je również jako osłony elementów, formy czy komponenty wzmacniające w opakowaniach specjalistycznych. Choć nie są to zamówienia masowe, ich wymagania często są bardzo specyficzne.
👉 Kartonowe tuby znajdują zastosowanie także tam, gdzie liczy się lekkość, wytrzymałość i biodegradowalność – od budownictwa po opakowania specjalistyczne.
Sprawdź, jak tuleje kartonowe są wykorzystywane jako tanie, lekkie i ekologiczne rozwiązanie w różnych sektorach przemysłu:
Przeczytaj artykuł → Tanie, lekkie i biodegradowalne opakowania. Tuleje kartonowe
Które sektory wymagają najbardziej zaawansowanych rozwiązań?
Najwyższej precyzji wymagają producenci taśm specjalistycznych i błon klejowych, ponieważ nawet drobina pyłu może obniżyć jakość ich wyrobów. Na drugim miejscu postawiłbym branżę papierniczą, gdzie tuleje przenoszą ogromne obciążenia.
Coraz bardziej wymagający staje się również przemysł folii stretch, który stale przyspiesza procesy produkcyjne — a tuleja musi za tym nadążyć.
Jakie parametry tulei papierowej są najczęściej dopasowywane do potrzeb klienta?
Najwięcej uwagi poświęca się średnicy, grubości ścianki oraz długości tulei. Kluczowy jest dobór papieru — jego wytrzymałość zależy od rodzaju włókien i liczby cykli przetworzenia.
Często musimy dobrać również klej, bo ma on realny wpływ na odporność tulei na duże obciążenia. Niektóre branże potrzebują dodatkowych rozwiązań, jak choćby powłoki silikonowane o określonej adhezyjności, które pozwalają na całkowite i czyste odwijanie materiału.
Czy różne branże mają swoje specyficzne wymagania techniczne przy tubach kartonowych?
Zdecydowanie tak. W branży papierniczej kluczowa jest wytrzymałość i możliwość gęstego nawoju. W przypadku wykładzin tuleja nie musi wytrzymać tak dużych naprężeń. Producenci taśm oczekują powtarzalnych średnic, a branża klejów i błon wymaga absolutnej czystości i precyzji cięcia.
Przy nawoju folii stretch z kolei najważniejsza jest odporność na wysokie prędkości nawijania — to tam testujemy wiele dostosowań bezpośrednio pod nowe maszyny klientów.
Jak wygląda proces doradztwa technicznego przed zamówieniem na tuleje kartonowe?
Zazwyczaj klient przychodzi do nas z gotowymi parametrami, ale my zawsze je weryfikujemy. Widzieliśmy już wiele sytuacji, w których niewielka korekta pozwalała uniknąć awarii, zatorów czy deformacji tulei podczas pracy.
Dlatego często doradzamy zmianę grubości ścianki, klasy papieru albo proponujemy testy na partii próbnej, aby sprawdzić, jak tuleja zachowuje się w realnych warunkach produkcyjnych. To doradztwo jest dużą częścią naszej pracy.
Czy w ostatnich latach pojawiły się nowe rozwiązania w produkcji tekturowej tulei?
Tak, i to nie pojedyncze. Największą zmianą było wdrożenie technologii bezpyłowego cięcia, którą dopasowaliśmy do potrzeb bardzo wymagających klientów. Kolejną dużą innowacją stała się technologia cięcia wielonożowego — najpierw powstała u nas, a dopiero kilka lat później została wprowadzona przez producentów maszyn na świecie.
Nieustannie doskonalimy też procesy związane z precyzją wykonania, bo coraz częściej produkujemy tuleje, których parametry muszą być zachowane z dokładnością do dziesiątych części milimetra.
Jakie kierunki rozwoju wyznaczają dziś zastosowania kartonowych tub?
Najbardziej widoczny trend to próba obniżania kosztów tulei — poprzez zmniejszanie średnic, skracanie długości czy redukcję grubości ścianki. Firmy szukają oszczędności, ale nie zawsze zdają sobie sprawę, że zbyt mocna redukcja parametrów może przynieść więcej szkody niż pożytku.
Widać również rosnące zainteresowanie ekologią. Coraz częściej stosuje się materiały biodegradowalne czy kleje pochodzenia naturalnego. Pojawia się też trend ponownego wykorzystania tulei — niektóre firmy skupują rdzenie po wykorzystaniu materiału.
Czy jest potencjał rozwoju tulei papierowych w nowych branżach?
Zdecydowanie tak. Największy potencjał widzę w branży opakowaniowej, która odchodzi od plastiku na rzecz materiałów ekologicznych. Tuleja tekturowa świetnie nadaje się jako opakowanie, wypełnienie, element wzmacniający lub stabilizator. W tym kierunku rynek będzie się rozwijał.
W jaki sposób kartonowe tuby sprawdzają się w realnych wdrożeniach produkcyjnych?
Jednym z projektów, który naprawdę zmienił pracę naszego klienta, było wdrożenie bezpyłowego cięcia. Powstała w tym celu specjalna maszyna, zaprojektowana pod nasze warunki produkcyjne, a efekt był taki, że klient mógł używać tulei bez obaw o zanieczyszczenie delikatnego materiału.
Innym przykładem jest dopasowywanie tulei do nowych maszyn naszych partnerów. Wymagało to wielu prób, ponieważ tuleje musiały wytrzymać znacznie większe prędkości nawoju. Ostatecznie dopasowaliśmy grubość ścian tak, aby tuleje zachowywały się stabilnie i nie ulegały zniszczeniu.
Jakie projekty były najbardziej wymagające?
Z pewnością te, które wymagały ekstremalnej precyzji — jak np. tuleje tekturowe krojone z tolerancją ±0,3 mm. Wymagające są również zlecenia dotyczące bardzo cienkich ścianek, gdzie margines błędu jest minimalny, a proces produkcji trzeba zoptymalizować w najdrobniejszych szczegółach.
Które kompetencje producenta kartonowych tulei są najbardziej cenione przez klientów?
Klienci doceniają przede wszystkim naszą wszechstronność i doświadczenie. Produkujemy tuleje w zakresie parametrów, którego większość firm na rynku nie jest w stanie zaoferować. Jesteśmy elastyczni, gotowi na trudne i niestandardowe projekty, a do tego inwestujemy w technologie, które poprawiają jakość i precyzję.
Myślę, że ważne jest również to, że potrafimy realnie doradzić — nie tylko sprzedać produkt, ale rozwiązać problem.
Jakie kryteria powinny decydować o wyborze dostawcy kartonowych tub?
Cena tekturowej tulei nie mówi o niej wszystkiego. Często zdarza się, że różnica cenowa sięgająca 20–30% wynika z jakości surowca — i w praktyce ta „tania tuleja” może generować ogromne straty.
Dlatego zawsze podkreślam: najważniejsze jest, do czego tuleja ma być użyta. Dopiero potem dobiera się parametry, papier, klej i cały projekt wykonania. Praktyka pokazuje, że pozorne oszczędności mogą kosztować dużo więcej — i to nie tylko finansowo, ale również czasowo i organizacyjnie.
Najczęstsze pytania o zastosowanie i parametry tulei papierowych
Jakie branże najczęściej wykorzystują tuleje papierowe?
Tuleje papierowe są wykorzystywane m.in. w branży papierniczej, opakowaniowej, produkcji folii stretch, taśm pakowych, wykładzin, włóknin higienicznych oraz w budownictwie.
Jakie parametry tulei papierowej mają największy wpływ na produkcję?
Kluczowe są średnica wewnętrzna, grubość ścianki, długość tulei, jakość papieru oraz rodzaj kleju. Ich dobór wpływa na stabilność nawoju, prędkość linii i ilość odpadu.
Dlaczego oszczędzanie na tulejach papierowych może być ryzykowne?
Zbyt słabe parametry tulei mogą prowadzić do deformacji, zatorów na liniach produkcyjnych i reklamacji, co w efekcie generuje wyższe koszty niż pozorna oszczędność.
Które branże wymagają najwyższej precyzji tulei papierowych?
Najbardziej wymagające są branże taśm specjalistycznych, błon klejowych oraz papiernicza, gdzie kluczowa jest czystość, precyzja cięcia i wysoka wytrzymałość.